News

Wojna Ukraina – Rosja, 3 kwietnia. Wojna w Ukrainie. To, co wydarzyło się w Buczy, to ludobójstwo – Polityka


  • 24 lutego Rosja zaatakowała Ukrainę. Opuściło ją już ponad 4 mln osób, z czego ponad 2 mln przyjechało do Polski. 6,5 mln osób zmieniło miejsce zamieszkania w obrębie Ukrainy.
  • Według Sztabu Generalnego Ukrainy od początku wojny armia rosyjska straciła 17 tys. żołnierzy. Według zachodnich wywiadów straty te są nieco niższe. Rosja przyznaje się do zaledwie 1,3 tys. zabitych.
  • Rosjanie zbombardowali magazyn Czerwonego Krzyża w Mariupolu.
  • Prokuratura Generalna Ukrainy twierdzi, że od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę 145 dzieci zostało zabitych, a 220 rannych.
  • Rząd przyjął projekt umożliwiający mrożenie majątków podmiotów wspierających Rosję i zapisy blokujące import węgla z Rosji.
  • Rosjanie oskarżają wojsko ukraińskie o atak na magazyn paliwa w Biełgorodzie
  • Chcesz pomóc? Narodowy Bank Ukrainy uruchomił specjalne konto, na które można wpłacać datki bezpośrednio na ukraińską armię



Niedziela, 3 kwietnia



23 osoby, w tym dzieci, ranne w ostrzale Charkowa; są też zabici


23 osoby, w tym dzieci, zostały ranne w niedzielę w rosyjskim ostrzale Charkowa na wschodzie Ukrainy – poinformował szef władz obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow. Według niego w ostrzale są też zabici, jednak nie sprecyzował ich liczby.


„Wieczorem okupanci ostrzelali dzielnicę Słobodzką Charkowa. Niestety są zabici i ranni wśród cywilów. Na obecną chwilę (jest) 23 rannych, wśród nich dzieci. Informacje w sprawie liczby są uściślane” – przekazał Syniehubow w Telegramie.


Polecił też ewakuację mieszkańców rejonu łozowskiego w związku z zagrożeniem rakietowym.


Poinformował, że „najgorętszym punktem” w obwodzie są okolice Iziumu. Tam ukraińskie siły zbrojne prowadzą aktywne walki z Rosjanami. W niedzielę Ukraińcy strącili tam rosyjski bombowiec Su-34, a pilota wzięto do niewoli.



Morawiecki: Domagam się jak najszybszego zwołania Rady Europejskiej w sprawie zbrodni rosyjskich


Zbrodnie, których Rosjanie dopuścili się w Buczy i w innych miastach wokół Kijowa, trzeba nazwać ludobójstwem i jak ludobójstwo rozliczyć – stwierdził w niedzielę premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że domaga się jak najszybszego zwołania Rady Europejskiej w sprawie zbrodni rosyjskich i skutecznych sankcji.


W niedzielę ukraińskie władze i dziennikarze opublikowali wstrząsające zdjęcia i nagrania z przedmieść Kijowa, z których wyparto rosyjskie wojska. Na filmach widać olbrzymie zniszczenia i liczne ciała ofiar, leżące na ulicach bez broni i w cywilnych ubraniach.


„Nowa Srebrenica. Ukraińskie miasto Bucza było w rękach rosyjskich bydlaków przez kilka tygodni. Miejscowi cywile byli poddawani arbitralnym egzekucjom, niektórzy z rękami związanymi na plecach, ich ciała rozrzucone są na ulicach miasta” – wpis o takiej treści zamieszczono na twitterowym koncie ukraińskiego ministerstwa obrony.


„Zbrodnie, których Rosjanie dopuścili się na blisko 300 mieszkańcach Buczy i w innych miastach wokół Kijowa, trzeba nazwać ludobójstwem i jak ludobójstwo rozliczyć. Wszyscy sprawcy tych zbrodni – zarówno pośredni, jak i bezpośredni – muszą zostać surowo ukarani przez międzynarodowe trybunały” – napisał w niedzielę na Facebooku premier Mateusz Morawiecki.


Stwierdził, że masakra w Buczy to więcej niż sygnał alarmowy dla Europy i całego świata. „To rozdzierający krzyk o sprawiedliwość, o wolność, o prawo do życia. O podstawowe i uniwersalne wartości. Unia Europejska musi skonfiskować majątek Rosji w bankach zachodniej Europy. Skonfiskować majątek rosyjskich oligarchów. Unia musi jak najszybciej zerwać wszystkie handlowe stosunki z Rosją. Europejskie pieniądze muszą przestać płynąć na Kreml. Bandycki i coraz bardziej totalitarny reżim Putina zasługuje tylko na jedno – na takie sankcje, które wreszcie zaczną działać” – oświadczył premier.


Podkreślił, że Ukraina musi dostać więcej broni, żeby mogła „bronić dzieci i kobiety z Buczy, z Mariupola i setek innych miejsc”. „To nasz polityczny i moralny obowiązek. Dość lawirowania i fałszywych gestów. Dość!” – napisał Morawiecki.


Zwrócił się także do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela. „Domagam się jak najszybszego zwołania Rady Europejskiej w sprawie zbrodni rosyjskich i w sprawie skutecznych sankcji” – napisał szef polskiego rządu.



Autobusy do ewakuacji szpitala ostrzelane przez Rosjan


Autobusy, którymi planowano ewakuować pacjentów i pracowników szpitala w Bałaklii w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy, zostały ostrzelane przez Rosjan, co najmniej jedna osoba zginęła – poinformował szef władz tego regionu Ołeh Syniehubow.


Zgodnie z uzgodnieniami do pacjentów i personel szpitala skierowano kolumnę ewakuacyjną. Pojazdów nie wpuszczono jednak do miasta i znalazły się pod rosyjskim ostrzałem – powiedział Syniehubow w telewizji Ukraina 24. Jak dodał, są ofiary; według wstępnych danych zginął kierowca jednego z autobusów.


– To cena uzgodnień z okupantami – dodał szef władz obwodowych.


Rosjanie ostrzelali w sobotę w okupowanej przez nich Bałaklii szpital, w którym znajdowało się ok. 70 osób. Został uszkodzony budynek, ludzie nie ucierpieli.



Wojsko: w obwodzie charkowskim zestrzelony rosyjski Su-34


Siły ukraińskie zestrzeliły rosyjski samolot myśliwsko-bombowy Su-34 nad obwodem charkowskim – poinformowało w niedzielę dowództwo sił powietrznych Ukrainy.


W komunikacie dowództwa na Facebooku zamieszczono także nagranie wideo.


Poinformowano również, że w niedzielę siły ukraińskie zestrzeliły na południu kraju dwie rosyjskie rakiety manewrujące wystrzelone z okrętów.



Mer Kijowa Witalij Kliczko: to, co wydarzyło się w Buczy, to ludobójstwo


“To, co wydarzyło się w Buczy i innych przedmieściach Kijowa, można określić jedynie mianem ludobójstwa” – powiedział dziennikowi “Bild” mer Kijowa Witalij Kliczko. “Są to okrutne zbrodnie wojenne, za które odpowiedzialny jest Putin. Cywile rozstrzeliwani ze związanymi rękami”.


Kliczko wysłał w kierunku Niemiec wyraźne żądanie, pisze “Bild”, cytując mera Kijowa: “Dla całego świata, a zwłaszcza dla Niemiec, konsekwencja może być tylko jedna: ani jeden cent nie może już trafić do Rosji, to są krwawe pieniądze, za które morduje się ludzi. Embargo na gaz i ropę musi być wprowadzone natychmiast”.


Ukraińscy żołnierze odkryli dziesiątki zabitych cywilów w odzyskanym mieście Bucza na północny zachód od Kijowa.


W sobotę wieczorem doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak napisał na Twitterze: “Nie byli w wojsku, nie mieli broni, nie stanowili zagrożenia”. Na jednym ze zdjęć, które Podolak udostępnił w swoim tweecie, widać zastrzelonych mężczyzn, z których jeden ma ręce związane na plecach. W niedzielę opublikował kolejne zdjęcia.


Zdjęcia z przedmieść Kijowa “są nie do zniesienia. Mówią one więcej niż jakikolwiek opis” – pisze “Bild”. To zdjęcia, które “pokazują pełne okrucieństwo, z jakim wojska Putina postępują na Ukrainie. Zwłoki leżące na ulicy, na podwórkach – niektóre z rękami związanymi za plecami – na wpół pochowane kobiety, które prawdopodobnie zostały zgwałcone, a następnie zastrzelone, martwe ciała w studzienkach kanalizacyjnych…”



Rafineria w Krzemieńczuku zniszczona po rosyjskim ostrzale


Ukraińska rafineria w Krzemieńczuku w obwodzie połtawskim została całkowicie zniszczona po ataku wojsk rosyjskich, powiedział w niedzielę w telewizji gubernator obwodu Dmytro Łunin. Do ostrzału rafinerii doszło w sobotę, o czym wcześniej informował gubernator.


„Pożar w rafinerii został ugaszony, ale zakład został całkowicie zniszczony i nie może już funkcjonować” – przekazał Łunin w niedzielę.


Gubernator poinformował w sobotę na Telegramie, że podczas ataku rannych zostało kilka osób, ich stan jest poważny, są poparzeni, ale ich życie nie jest zagrożone (https://t.me/DMYTROLUNIN/1058). Dodał, że atak na rafinerię nie spowodował zagrożenia ekologicznego, a służby ratunkowe kontrolują sytuację.


Łunin zaapelował też do mieszkańców obwodu, by nie ustawiali się w kolejkach do stacji benzynowych i nie kupowali paliwa na zapas. “W Ukrainie jest wojna, sytuacja jest wyjątkowo trudna, ale pod kontrolą władz” – podsumował gubernator.



Sztab Generalny: Rosja straciła już ok. 18 tys. żołnierzy


Od początku inwazji na Ukrainę wojsko rosyjskie straciło już około 18 tys. żołnierzy, a także 644 czołgi, 325 systemów artyleryjskich, 143 samoloty i 134 śmigłowców – napisano w niedzielnym komunikacie Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy.


Od 24 lutego do 3 kwietnia Rosja straciła również 1830 pojazdów opancerzonych, 105 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 54 systemy przeciwlotnicze, 1249 samochodów, siedem jednostek pływających, 76 cystern z paliwem, 89 bezzałogowych statków powietrznych i cztery mobilne systemy rakiet balistycznych krótkiego zasięgu – wyliczono w opublikowanym na Facebooku komunikacie



Media: Poranny atak na Odessę przeprowadzono z powietrza


Siły rosyjskie zaatakowały w niedzielę rano ukraińską Odessę z powietrza – poinformował portal Suspilne, powołując się na dowództwo operacyjne Południe. Część rakiet miała zostać zestrzelona przez obronę przeciwlotniczą.


Przedstawiciel władz obwodowych Serhij Bratczuk podziękował na Facebooku obronie przeciwlotniczej i służbom ratunkowym.


Suspilne powołuje się na miejscowego radnego Petro Obuchowa, który podał, że rakietą zaatakowano m.n. „obiekt infrastruktury”.


O wybuchach w Odessie media poinformowały w niedzielę ok. godziny 5 rano czasu polskiego. W mediach opublikowano zdjęcia kłębów dymu nad miastem.



Wicepremier: w rosyjskiej niewoli jest 11 szefów władz lokalnych


W rosyjskiej niewoli jest 11 szefów ukraińskich władz lokalnych; domagamy się uwolnienia merów, księży, dziennikarzy, aktywistów i innych uprowadzonych cywilów – powiedziała wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk, cytowana w niedzielę przez agencję Ukrinform.


„Obecnie 11 szefów hromad (gmin) z obwodów kijowskiego, chersońskiego, charkowskiego, zaporoskiego, mikołajowskiego i donieckiego jest w niewoli. Informujemy Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, ONZ i organizacje międzynarodowe o nich oraz o innych naszych zaginionych cywilach” – powiedziała Wereszczuk.



CNN: Rosja zmienia strategię


Rosja zmieniła strategię i skupia się na próbie przejęcia kontroli nad Donbasem i innymi obszarami wschodniej Ukrainy, by ogłosić sukces podczas obchodów Dnia Zwycięstwa 9 maja – podała w niedzielę stacja CNN, cytując źródła zaznajomione z ustaleniami wywiadu USA.


Po ponad miesiącu wojny rosyjskie siły lądowe nie były w stanie utrzymać kontroli nad obszarami, na których walczyły. Prezydent Władimir Putin jest pod presją, by zademonstrować zwycięstwo, a na wschodzie Ukrainy ma największe szanse, by je szybko osiągnąć – twierdzą źródła.


Z przechwyconych przez amerykański wywiad informacji wynika, że Putin skupia się na Dniu Zwycięstwa, upamiętniającym kapitulację nazistowskiej III Rzeszy w II wojnie światowej. W ramach obchodów na Placu Czerwonym w Moskwie odbywa się wtedy defilada wojskowa. Putin chce mieć możliwość świętowania tego dnia jakiegoś zwycięstwa w swojej wojnie przeciwko Ukrainie – pisze CNN.


Według źródeł w USA i Europie narzucane przez retorykę ramy czasowe Moskwy nie zmieniają jednak faktu, że szykuje się ona na przedłużoną wojnę. „Putin będzie miał paradę zwycięstwa 9 maja niezależnie od sytuacji na wojnie lub w rozmowach pokojowych. Z drugiej strony, parada zwycięstwa z jakimi żołnierzami i pojazdami?” – zapytał cytowany przez stację europejski urzędnik, zajmujący się sprawami obronności.


Chęć zajęcia wschodniej Ukrainy do początku maja wynikać ma również z czynników pogodowych. Wraz z ociepleniem ziemia będzie rozmarzać, co utrudni ruchy rosyjskiego wojska, więc kluczowe jest, aby znalazły się one na docelowych pozycjach jak najszybciej – ocenił wywiad USA.



Sobota, 2 kwietnia



Blisko 300 osób pochowano w zbiorowych grobach w podkijowskiej Buczy


Blisko 300 osób trzeba było pochować „w zbiorowych grobach” w Buczy na północny zachód od Kijowa, gdzie trwały zacięte walki – powiedział w sobotę mer miasta Anatolij Fedoruk agencji AFP.


„Pochowaliśmy już w Buczy 280 ciał w zbiorowych mogiłach”, gdyż nie można było tego zrobić na trzech miejskich cmentarzach – powiedział Fedoruk przez telefon.


Dodał, że wszystkie pochowane osoby miały ślady po rosyjskich kulach.


Dziennikarz AFP poinformował, że widział w sobotę w Buczy ciała co najmniej 20 mężczyzn ubranych po cywilnemu. Jeden z nich miał związane z tyłu ręce, a obok leżał otwarty paszport ukraiński. Według dziennikarza nie można było od razu stwierdzić przyczyny śmierci, ale jedno z ciał miało dużą ranę głowy.


AFP podkreśla, że miasto, do którego nie było można wjechać od blisko miesiąca, jest zniszczone. Siły ukraińskie zdołały tam wejść dopiero w ostatnich dniach.



Ukraiński wiceminister obrony: obwód kijowski wolny od okupantów


Cały obwód kijowski jest już wolny od rosyjskich okupantów – oznajmiła w sobotę wiceminister obrony Ukrainy Hanna Malar na Facebooku.


„Irpień, Bucza, Hostomel i cały obwód kijowski są wolne od okupantów” – napisała Malar.


Wcześniej w sobotę doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Wadym Denysenko zaapelował do przemieszczonych mieszkańców obwodu kijowskiego, by nie wracali jeszcze do domów mimo wycofania się wojsk rosyjskich, gdyż jest to niebezpieczne. Jak podkreślił, na terenach opuszczonych przez żołnierzy rosyjskich jest bardzo dużo min i zdarzają się nawet przypadki zaminowania trupów. Oprócz tego jakiś Rosjanin, który pozostał w regionie, może niespodziewanie wystrzelić i „nikt nie wie, gdzie to się może zdarzyć” – powiedział.



Ukraiński wywiad wojskowy: ludność podała rosyjskim żołnierzom zatrutą żywność


Mieszkańcy rejonu (powiatu) iziumskiego w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy podali rosyjskim żołnierzom zatrute bułki z nadzieniem, w rezultacie czego dwóch z nich zmarło, a prawie 30 trafiło na oddział intensywnej terapii – poinformował w oświadczeniu zamieszczonym na Facebooku ukraiński wywiad wojskowy.


“Ukraińcy opierają się okupantowi wszelkimi dostępnymi sposobami” – napisano.



W obwodzie ługańskim w sobotę uszkodzono 19 obiektów infrastruktury


W wyniku ostrzałów w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy w sobotę uszkodzonych zostało 19 obiektów infrastruktury, a jedna osoba w Rubiżnem ucierpiała – poinformował na Facebooku szef władz obwodu Serhij Hajdaj.


Urzędnik podał, że Rosjanie celują w obiekty infrastrukturalne, które zabezpieczają funkcjonowanie miast i „celowo wywołują katastrofę humanitarną”


„W wyniku silnych ostrzałów Siewierodoniecka, Rubiżnego, Lisiczańska, Toszkowki uszkodzono ok. 19 obiektów, w tym dziewięć budynków mieszkalnych i siedem domów, zabudowania gospodarcze, garaże, obiekty infrastruktury, samochody. W Rubiżnem jedna osoba odniosła obrażenia” – napisał Hajdaj.


Rosjanie „niszczą wszystko na swojej drodze” – oświadczył. „W wyniku uderzenia pocisku spalił się sklep, przebiło gazociąg – prawie cały obwód jest bez gazu” – dodał.


125 tys. użytkowników nie ma światła. Wody nie ma w Rubiżnem, Popasnej, Siewierodoniecku, częściowo także w rejonie miejscowości Hirśke i w Lisiczańsku.


W ciągu dnia wybuchło 18 pożarów, ratownicy nie nadążają z ich gaszeniem; płoną lasy.



Dziennikarze śledczy z CIT: rakietę, która upadła pod Biełgorodem, wystrzelono z terytorium Rosji


Dziennikarze śledczy z Central Intelligence Team twierdzą, że rakieta, która w piątek trafiła w pole pod rosyjskim miastem Biełgorod, została wystrzelona z terytorium Rosji. Analitycy zbadali dostępne źródła, zlokalizowali miejsce trafienia, ustalili typ pocisku i kierunek, z którego został wystrzelony.


Z ustaleń CIT wynika, że rakieta, która upadła w okolicach wsi Nikolskoje pod Biełgorodem, nie mogła być wystrzelona z terytorium Ukrainy, o czym świadczy dostępne w internecie nagranie, a także, że najprawdopodobniej była to rakieta manewrująca, której nie posiadają siły ukraińskie.


„Udało nam się zlokalizować miejsce, z którego dokonano nagrania. Okazało się, że kamera samochodowa nagrywała w kierunku południowo wschodnim, a rakieta przylatuje z lewej strony, czyli ze wschodu lub z północnego wschodu, a więc – z terytorium Rosji” – podano w analizie CIT.


„Rozmiary leja (po uderzeniu) wskazują, że użyty pocisk to była rakieta manewrująca lub balistyczna. Nie posiadamy informacji o tym, by strona ukraińska używała w tym konflikcie rakiet manewrujących, a ukraińska rakieta balistyczna przyleciałaby ze strony pozycji ukraińskich, a więc z zachodu lub południowego zachodu” – podano w analizie.


„Nie możemy jednoznacznie stwierdzić, czy przyczyną była usterka, która wywołała zejście rakiety z trajektorii czy błąd w naprowadzeniu. Biorąc pod uwagę, że zdarzenie niemalże nie było relacjonowane w mediach państwowych Rosji, celowa prowokacja w celu oskarżenia Ukrainy wydaje się mało prawdopodobna” – wskazało CIT. Dodano, że „w odróżnieniu od piątkowego ataku na bazę paliwową w Biełgorodzie, analitycy są gotowi wykluczyć udział Ukrainy w tym zdarzeniu”.


W piątek gubernator obwodu biełgorodzkiego Wiaczesław Gładkow informował o pożarze w magazynie ropy w Biełgorodzie i oskarżył o jego spowodowanie ukraińskie wojska – atak miały przeprowadzić niezidentyfikowane śmigłowce. Strona ukraińska nie potwierdziła swojego udziału w tym zdarzeniu. Do drugiej eksplozji, według informacji strony rosyjskiej, miało dojść we wsi Nikolskoje.


Central Intelligence Team to projekt rosyjskich dziennikarzy śledczych, którzy prowadzą szczegółowy monitoring i analizę open source rosyjskiej agresji zbrojnej na Ukrainę. Wcześniej zajmowali się m.in. konfliktami w Donbasie i rosyjskimi działaniami zbrojnymi w Syrii.



Rosyjska rakieta uszkodziła linię kolejową w obwodzie dniepropietrowskim


Rosyjskie wojska przeprowadziły atak rakietowy w rejonie Pawłohradu w obwodzie dniepropietrowskim na Ukrainie, zniszczone zostały tory kolejowe i wagony, wybuchł pożar – poinformował szef władz obwodowych Wałentyn Rezniczenko. Ruch kolejowy wstrzymano. Jedna osoba odniosła obrażenia.


– Jedna z rakiet trafiła w linię kolejową. Poważnie uszkodzone są tory i przewody trakcyjne, wybuchły wagony. Ruch pociągów został wstrzymany. Trwa gaszenie pożaru – poinformował Wałentyn Rezniczenko. Według wstępnych ustaleń nie ma ofiar śmiertelnych.


Druga rakieta uderzyła na otwartym terenie, wywołując pożar. Jedna osoba jest ranna.



Doradca szefa MSW: najcięższe walki na osi Izium-Charków


Najbardziej zacięte walki toczą się obecnie w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy, na osi od miasta Izium do Charkowa – poinformował w sobotę doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Wadym Denysenko w ukraińskiej telewizji.


– Kluczowy kierunek, w którym chcą się przemieścić Rosjanie, to oś od Iziumu do Wołnowachy (w sąsiednim obwodzie donieckim). Cały czas trwają walki koło Iziumu, (Rosjanie) próbują przedrzeć się na Donbas, a my ich powstrzymujemy – oznajmił Denysenko.


Dodał, że równolegle trwają walki w obwodzie ługańskim o Rubiżne, Lisiczańsk, Siewierodonieck i Mariupol, i tam właśnie sytuacja jest najbardziej niepokojąca.


Denysenko powiedział też, że w piątek siły ukraińskie odepchnęły wroga w obwodzie chersońskim w kierunku tawrijskim „na tyle, na ile było to możliwe”, zaś w nocy z piątku na sobotę wojska rosyjskie próbowały ostrzeliwać ogniem artyleryjskim miasto Krzywy Róg, a wojska ukraińskie starają się temu przeciwdziałać.


Zaapelował też do przemieszczonych mieszkańców obwodu kijowskiego, by nie wracali jeszcze do domów mimo wycofania się wojsk rosyjskich, gdyż jest to niebezpieczne. Jak podkreślił, na terenach opuszczonych przez żołnierzy rosyjskich jest bardzo dużo min i zdarzają się nawet przypadki zaminowania trupów. Oprócz tego jakiś Rosjanin, który pozostał w regionie, może niespodziewanie wystrzelić i „nikt nie wie, gdzie to się może zdarzyć” – powiedział Denysenko.



Ukraińska prokuratura: dziennikarz Maksym Łewin nie żyje


Dziennikarz Maksym Łewin, którzy zaginął na linii frontu w obwodzie kijowskim nie żyje – poinformował w sobotę szef biura prezydenta Ukrainy, Andrij Jermak. Prokuratura Ukrainy oświadczyła, że Łewin został zabity przez żołnierzy rosyjskich.


“Zginął zawodowy fotograf i dziennikarz Maks Łewin. Zaginął 13 marca w strefie działań bojowych w obwodzie kijowskim. 1 kwietnia jego ciało znaleziono niedaleko wsi Huta Meżyhirska. Jest mi bardzo smutno, współczuję jego żonie i dzieciom” – napisał Jermak w sobotę na komunikatorze Telegram.


Później prokuratura generalna oświadczyła, że dziennikarz został zabity przez rosyjskich wojskowych i że wszczęto w tej sprawie postępowanie. Według wstępnych ustaleń Łewina zabito dwoma strzałami z broni ostrej. Dziennikarz nie był uzbrojony.


Po zaginięciu Łewina informowano, że 13 marca miał się on udać się prywatnym samochodem na linię frontu, a następnie pozostawić auto w pobliżu Huty Meżyhirskiej. Okolica, w której znalazł się dziennikarz, była wówczas obszarem intensywnych działań wojennych.


41-letni Łewin był fotoreporterem i dokumentalistą. Współpracował m.in. z agencjami Reuters i Associated Press, a także BBC, turecką korporacją medialną TRT World i ukraińską telewizją internetową Hromadske.



Premier w sprawie informacji “NYT”: to sprawy delikatne, szczegółów nie będę ujawniał


Jesteśmy w bliskim kontakcie z naszymi partnerami amerykańskimi, ale ponieważ są to sprawy bardzo delikatne, związane z pomocą wojskową, to szczegółów nie będę ujawniał – powiedział premier Mateusz Morawiecki, pytany o informacje “New York Times” w sprawie przekazania Ukrainie przez sojuszników czołgów.


W sobotę premier Mateusz Morawiecki razem z przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertą Metsolą odwiedzili w Otwocku punkt pomocy dla uchodźców wojennych z Ukrainy.


Na konferencji prasowej premier zostały zapytany o informacje przekazane przez piątkowy “New York Times”. Gazeta powołując się na przedstawiciela administracji amerykańskiej podał, że USA będą pośredniczyć w przekazaniu Ukrainie przez sojuszników czołgów z epoki sowieckiej. Pierwsze dostawy mają zacząć się wkrótce.


Premier dopytany, czy strona amerykańska zwróciła się w tej sprawie już do Polski i czy Polska jest w stanie to zrobić, odpowiedział: “My oczywiście jesteśmy w bliskim kontakcie ze stroną amerykańską i przekazujemy bardzo różne rodzaje broni, broni przede wszystkim defensywnej. W kontekście naszej pomocy, pomocy wojskowej, pomocy w obronie ich domów, ich terytoriów, jesteśmy bardzo, bardzo aktywni”.


“Co do szczegółów tej pomocy to jesteśmy oczywiście w stałym kontakcie z naszymi partnerami amerykańskimi, ale ponieważ są to sprawy bardzo delikatne, związane z pomocą wojskową, to szczegółów nie będę ujawniał”.


Według cytowanego przez gazetę “New York Times” oficjela, ma to być odpowiedź USA na prośbę ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o przekazanie Ukrainie czołgów. Urzędnik odmówił podania informacji na temat liczby maszyn i krajów ich pochodzenia, ale zapowiedział, że do transferu dojdzie niedługo. Nie podano również, na czym konkretnie polega amerykańskie pośrednictwo.


Używane przez ukraińskie siły czołgi pochodzące z epoki Związku Sowieckiego, głównie T-72, są w wyposażeniu wielu państw byłego Układu Warszawskiego, w tym Polski.


Wcześniej Niemcy ogłosiły wyrażenie zgody na transfer 56 bojowych wozów piechoty BWP-1 z Czech. Sprzęt ma trafić na Ukrainę za kilka tygodni z uwagi na konieczność napraw.



Eksplozje i strzelanina w zajętym przez rosyjskie wojska Enerhodarze


W okupowanym przez wojska rosyjskie Enerhodarze słychać głośne eksplozje, a w centrum miasta – strzały – podała w sobotę agencja Ukrinform. Według agencji Rosjanie otworzyli ogień do ludzi, którzy zebrali się na placu w centrum miasta.


Ukrinform powołuje się na oświadczenie koncernu Enerhoatom. W położonym na południowym wschodzie Ukrainy Enerhodarze znajduje się Zaporoska Elektrownia Atomowa – największa elektrownia jądrowa w Europie, zbudowana w latach 1980–1986.


W ostatnich dniach w Enerhodarze powtarzały się demonstracje proukraińskie. Zaporoska Elektrownia Atomowa została zajęta przez wojska rosyjskie w nocy z 3 na 4 marca.



Zełenski: Rosja robi sobie głupie żarty, chcąc wysyłać poborowych na śmierć


Na 1 kwietnia Rosja zrobiła dwa głupie żarty: rozpoczęła wiosenny pobór, by wysłać wielu młodych ludzi na śmierć na Ukrainie; powołuje też „gauleiterów” na okupowanych przez siebie terytoriach – powiedział w nocy z piątku na sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.


„Dziś, 1 kwietnia, okupanci postanowili uczcić dwoma równie głupimi żartami. Jeden z nich dotyczy ludzi w Rosji. Zaczęli wiosenny pobór, który wygląda tradycyjnie, ale jest inny niż zwykle, ponieważ tegoroczni poborowi mogą zostać wysłani na wojnę przeciwko naszemu państwu, przeciwko naszym ludziom. Więc to jest pewna śmierć dla wielu młodych ludzi” – powiedział Zełenski, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.


„Ostrzegajcie każdego takiego poborowego, ich rodziców. Nie potrzebujemy tu więcej martwych ludzi. Ratujcie swoje dzieci, aby nie stały się złoczyńcami. Nie wysyłajcie ich do wojska. Róbcie, co w waszej mocy, by pozostali przy życiu. W domu” – dodał prezydent Ukrainy.


Drugim „głupim żartem” Rosjan jest według Zełenskiego ustanawianie tymczasowej administracji na okupowanych przez siebie terytoriach na południu Ukrainy. „Powołują jakichś +gauleiterów+, tymczasowych przywódców, i grożą pracownikom firm i władzom, że mają współpracować z tymi oszukanymi wybrańcami. Moje przesłanie do nich jest proste: odpowiedzialność za kolaborację jest nieunikniona” – podkreślił.



Wojska rosyjskie ostrzelały Połtawę i Krzemieńczuk


Wojska rosyjskie ostrzelały w nocy z piątku na sobotę Połtawę i Krzemieńczuk w obwodzie połtawskim, leżącym we wschodniej części kraju – poinformował mer Połtawy Ołeksandr Mamaj.


“Połtawa. W nocy atak rakietowy na jeden z obiektów infrastruktury. Krzemieńczuk. Rano dużo ataków na miasto, na obiekty infrastruktury i budynku mieszkalne” – napisał Mamaj na Facebooku:


Dodał, że na miejscu “pracują odpowiednie służby” i wyjaśniane są “dane na temat poszkodowanych”.


Zaapelował do mieszkańców, by nie publikowali żadnych zdjęć z ostrzałów i “przenigdy nie ignorowali alarmów przeciwlotniczych”.



Prokuratura generalna: w wyniku inwazji Rosji zginęło 158 dzieci


158 dzieci zginęło na Ukrainie od rozpoczęcia przez Rosję inwazji na ten kraj, co najmniej 254 dzieci zostało rannych – poinformowała w sobotę ukraińska prokuratura generalna.


Nie są to dane ostateczne, ponieważ trwa ustalanie strat w regionach objętych aktywnymi działaniami bojowymi i okupowanych – zaznaczyła prokuratura. Wymieniła w szczególności oblężony Mariupol i niektóre obszary obwodów: kijowskiego, czernihowskiego i ługańskiego.



Noc w Kijowie spokojna, ataki na wschodzie kraju


W Kijowie noc z piątku na sobotę minęła spokojnie; wojska rosyjskie ostrzeliwały regiony na wschodzie Ukrainy – podał w sobotę portal Ukraińska Prawda, powołując się na dane przedstawione przez władze obwodów.



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.

close