News

Von der Leyen chce, by Polska wywiązała się ze zobowiązań w sprawie praworządności



Szefowa KE Ursula von der Leyen powiedziała “DGP”, że nowe prawo jest ważnym krokiem, jednak “ustawa (nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym) nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej“.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwołał konferencję, na której grzmiał, że “Komisja Europejska oszukuje Polskę”. – Wilczy apetyt KE jest coraz bardziej ujawniany i jedyną odpowiedzią powinna być asertywna, zdecydowana, twarda polityka polskiego rządu w odpowiedzi na tego rodzaju agresję ze strony KE i głównego państwa, które za sznurki pociąga – zaznaczył Ziobro. – Domyślamy się, jakie to państwo, które gra na Donalda Tuska, jako swojego przedstawiciela na funkcji premiera w Warszawie – dodał.

Ursula von der Leyen podkreśliła, że Polska musi również w pełni zastosować się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE, co jeszcze nie nastąpiło. “W szczególności nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa. Jesteśmy w kontakcie z władzami polskimi w tych kwestiach i zależy nam na znalezieniu rozwiązania” – dodała.

Odnosząc się do tych wypowiedzi, Ziobro powiedział, że “KE po raz kolejny oszukuje Polskę”. – Jeśli to byłoby prawdą, to mamy do czynienia z wielkim skandalem. (…) Solidarna Polska i Ministerstwo Sprawiedliwości konsekwentnie stały na stanowisku, że tak to się może skończyć – powiedział lider SP.

– Solidarna Polska i MS od dawna też twierdzą, że tu nie chodzi o żadne zmiany w sądownictwie, tylko idzie o zmianę władzy w Polsce na taką, która będzie odpowiadała Brukseli, a tak naprawdę Berlinowi – powiedział minister.

Ziobro dodał, że jeśli te zapowiedzi m.in. szefowej KE się potwierdzą, to “Polska nie ma pieniędzy, nie ma zreformowanych sądów, przy okazji nie ma też węgla, bo to też efekt nacisków KE, że w Polsce nie wydobywa się węgla”. – Natomiast Polska ma problem w sądownictwie, bo jest anarchizacja sądownictwa, jako skutek działań KE i ma problem wielkich wzrostów cen energii, ciepła, prądu, które przed nami i też jest to rezultat forsowanej polityki energetyczno-klimatycznej UE – zaznaczył minister.

Do wypowiedzi szefowej KE odniósł się też rzecznik rządu Piotr Müller. Wskazywał, że czym innym są wypowiedzi medialne, a czym innym jest formalna ścieżka, która wciąż jest przed Polską. – Zostanie przedstawiony Komisji Europejskiej dokument, który dotyczy realizacji celów za drugi kwartał, i dopiero po złożeniu tego dokumentu KE zaczyna ocenę formalną. Taka ocena formalna w ogóle nie rozpoczęła się – powiedział.

Müller podkreślił, że na tym etapie “nie ma żadnych pism ze strony Komisji Europejskiej o konieczności dodatkowych zmian przepisów prawa krajowego”.

Trybunał Sprawiedliwości UE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Za niewykonanie tego postanowienia TSUE nałożył później na Polskę karę 1 mln euro dziennie.

Müller na konferencji prasowej przypomniał, że Polska złożyła odpowiedni wniosek o zaprzestanie naliczania tych kar. – TSUE oczywiście działa niezwykle szybko, oczywiście proszę wyczuć tę nutkę ironii. W związku z tym to, kiedy TSUE rozstrzygnie tę kwestię, to jest inna kwestia – powiedział.

Dodał, że KE ma wystarczające prerogatywy, aby kary nie były naliczane. – Czyli np. uznać, że temat został zakończony i że nie realizuje tego polecenia TSUE w zakresie pobierania kar – powiedział. – W tym wypadku to KE w pierwszej kolejności powinna zdecydować o tym, żeby wycofać wniosek o naliczanie kar – dodał.



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.

close