News

Rosjanie kopali okopy pod Czarnobylem – Polityka



Później kamera podnosi się, a w oddali można zauważyć charakterystyczny sarkofag nad reaktorem, w którym w 1986 roku doszło do katastrofy jądrowej. Nie ma więc wątpliwości, że ujęcie zostało wykonane znad Czerwonego Lasu położonego w bezpośrednio przy elektrowni. „Raszyści kopali okopy i kaponiery w strefie Czarnobyla!” – komentują film ukraińscy wojskowi.



Rosjanie kopali w Czerwonym Lesie


Informacje o tym, że Rosjanie przygotowywali okopy w Czerwonym Lesie, najbardziej niebezpiecznym miejscu w strefie wykluczenia, pojawiły się pod koniec marca. Jednak, choć agresorzy wycofali się stamtąd 1 kwietnia, do dziś doniesienia o pracach ziemnych nie były potwierdzone żadnym zdjęciami.


O sprawie pierwszy alarmował Jarosław Jemieljanienko, członek Rady Społecznej Państwowej Agencji Ukrainy ds. Strefy Wykluczenia. Napisał w mediach społecznościowych, że okupanci kopali okopy na terenie Czerwonego Lasu.


Kilku z żołnierzy miało potem trafić do białoruskiego Centrum Medycyny Radiacyjnej z objawami ostrego zespołu popromiennego. Jemieljanienko opublikował zdjęcia wojskowych autobusów zaparkowanych przed placówką. To nimi mieli trafić do szpitala napromieniowani żołnierze. „Istnieją zasady postępowania z tym obszarem. Są obowiązkowe, ponieważ promieniowanie to fizyka – działa bez względu na status czy pagony. Przy minimalnej inteligencji dowództwa lub żołnierzy można było uniknąć tych konsekwencji. Kraj małp” – skomentował.



Niebezpieczny las pod Czarnobylem


Niebezpieczne działania w tej okolicy Rosjanie podjęli prawdopodobnie już 24 lutego, bo Czarnobyl zajęli pierwszego dnia inwazji. Jak podała agencja Reutera, która powołała się na dwóch ukraińskich pracowników obecnych w elektrowni w dniu ataku, jadąc na miejsce okupanci przemieszczali się przez las czołgami oraz innym ciężkim sprzętem wojskowym i nie mieli żadnego zabezpieczenia.


– Wielki konwój pojazdów wojskowych jechał tuż za naszym obiektem drogą, która przechodzi obok Czerwonego Lasu – powiedział jeden z informatorów Reutera. Dodał, że konwój podniósł wielkie tumany pyłu, a czujniki ostrzegające przed promieniowaniem wykazały przekroczenie bezpiecznych poziomów.


Jak podają Ukraińcy, jakiekolwiek poruszanie ziemi w Czerwonym Lesie powoduje podnoszenie się radioaktywnego pyłu, który silnie zagraża życiu ludzi. Promieniowanie w tym miejscu jest wyższe niż w pobliżu zniszczonego reaktora. Dlatego na ten teren nie wchodzą nawet pracownicy Strefy Wykluczenia, którzy prowadzą badania naukowe.


Nazwa Czerwony Las pochodzi od specyficznej, rudej barwy sosen. To drzewa obumarłe po wybuchu w elektrowni. Ukraińcy już dawno chcieli je wykarczować, zakopać i zabetonować. Jednak podczas prac zaczęły szaleć liczniki Geigera służące do sprawdzania poziomu promieniowania, więc zadanie przerwano ze względu na bezpieczeństwo ludzi.


Czytaj też: Terlikowski: „Brak potępienia Rosji i Putina stawia Watykan na równi z Chinami”



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.

close