News

„Papież znowu będzie przepraszał”. Dlaczego Kościół nie potępia Putina? – Świat



Rozmawiamy z Jarosławem Makowskim, teologiem i filozofem, szefem Instytutu Obywatelskiego.


Dariusz Ćwiklak: Marek Jędraszewski jest takim honorowym przewodniczącym terenowego koła PiS w Episkopacie?


Jarosław Makowski: Lepiej bym tego nie ujął.


Maciej Gajek: Skąd mu się to wzięło? Znamy pana Jędraszewskiego nie od dzisiaj, wiemy, że nie jest to człowiek mający najściślejsze kontakty z rzeczywistością.


Jarosław Makowski: Patrząc na historię ks. Jędraszewskiego, widzimy, że nie był od początku zwolennikiem religijnej prawicy. Jeszcze jako wykładowca papieskiej akademii teologicznej był uczniem księdza Józefa Tischnera, bronił swoje doktoraty i habilitacje z tekstów francuskich myślicieli – Sartre’a egzystencjalisty i filozofa dialogu oraz Emmanuela Levinasa, który zbudował całą filozofię w oparciu o to, że w twarzy innego jest ślad boskości. Moglibyśmy wnosić, że jeżeli przez kilka lat karmisz się tym rodzajem tekstów i tym rodzajem myśli, to przełożysz potem to w swojej pracy duszpasterskiej.


Marek Jędraszewski był biskupem pomocniczym w Poznaniu, kiedy wybuchła afera arcybiskupa Juliusza Apetza. Przypomnijmy, związana z tym, że abp Paetz, wykorzystując swoją pozycję szefa archidiecezji poznańskiej, wykorzystywał seksualnie swoich podwładnych – kleryków. Obecny metropolita krakowski zaangażował się w obronę arcybiskupa. To był chyba taki moment, jeżeli pytamy skąd ta jego miłość do kościoła ojca Rydzyka i do religijnej prawicy, kiedy on zaprzedał duszę złu, kiedy absolutnie opowiedział się po stronie obrony instytucji za wszelką cenę, obrony korporacji. Pprzeszedł na ciemną stronę mocy.


Dariusz Ćwiklak: Jest w tym coś ironicznego, że uczeń księdza Tischnera nie zauważył, że zaczął głosić trzeci rodzaj prawdy.


Jarosław Makowski: Poniekąd cały kościół polski stał się kościołem raczej mentalnie, duchowo i intelektualnie kościołem ojca Rydzyka, a nie księdza Tischnera. Dla kościoła moim zdaniem jest to ślepa uliczka. Z jednej strony oczywiście są korzyści doraźne w postaci większych pieniędzy, ale jeśli chodzi o odbiór społeczny to wraz z odmładzaniem się społeczeństwa młodzi ludzie, którzy dorastają, moim zdaniem będą z kościoła uciekać.


Maciej Gajek: Komentowałem na łamach „Newsweeka” badania, które pokazują spadek religijności, spadek zainteresowania jakimikolwiek formami uczestnictwa w życiu religijnym. Nawet wewnętrzne badania kościoła pokazują, że młodzi ludzie właściwie in gremio mają kościół serdecznie w dupie.


Jarosław Makowski: W bardzo szybkim tempie następuje z jednej strony sekularyzacja, czyli obojętność na to, co kościół prezentuje w przestrzeni publicznej. A z drugiej strony – laicyzacja, czyli moje osobiste indywidualne zaangażowanie nie wiąże się z moim udziałem w praktykach religijnych. To jest absolutnie przełomowy moment i to jest czarny sen polskich biskupów.


(…)


Maciej Gajek: Działania Watykanu ws. Ukrainy dla mnie są niezrozumiałe i absolutnie skandaliczne. W tej historii są białe i czarne kapelusze, nie ma tutaj miejsca na relatywizowanie. Wszyscy ci, którzy próbują stać pośrodku, jak Franciszek, są po stronie Rosjan. Bredzenie, że wszyscy jesteśmy winni, to jest opowiadanie się po stronie Rosjan. Do tego propozycja, żeby w trakcie wielkanocnej drogi krzyżowej kobieta z Ukrainy razem z kobietą z Rosji wspólnie niosły święte przedmioty, co będzie symbolicznym pojednaniem… Panie Franciszek, tu nie ma miejsca na symboliczne pojednanie, tutaj trzeba wywalić Ruskich z Ukrainy i pan powinien do Kijowa pojechać. I nie apelować o pokój, tylko powiedzieć: ruscy wynocha.


Dariusz Ćwiklak: Tak, jakby papież zapomniało o zasadach spowiedzi i przebaczania. Najpierw trzeba wyznać grzechy, żałować za nie a dopiero wtedy można mówić o przebaczeniu. A nie „podajcie sobie ręce, nie kłóćcie się”.


Jarosław Makowski: Przesłanki, które tłumaczą zachowanie papieża i Watykanu są następujące: Papieżowi zależy na dialogu z rosyjską cerkwią prawosławną. To jest dla niego istotne i być może w dłuższej perspektywie on uważa, że to się przełoży się także na jakiś rodzaj budowania pokoju.


Po drugie chroni swoje diecezje katolickie, które działają na terenie Rosji. Po trzecie, to jest polityka i on nie chce wpisywać się w ten nurt, który zapoczątkował chociażby Biden, nazywając Putina zbrodniarzem.


Żebyście państwo nie myśleli, że to jest moje zdanie. Po prostu relacjonuję i próbuję wyłuskać argumenty, jakie za tym stoją.



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.