News

Odra. Dlaczego znów robi się groźna i dlaczego tak ważne są szczepeinia. – Nauka



Odra objawia się charakterystyczną wysypką, zapaleniem błon śluzowych dróg oddechowych i spojówek, którym towarzyszy wysoka gorączka. U co trzeciego chorego może doprowadzić do rozwoju groźnych powikłań, takich jak zapalenie ucha środkowego, płuc, mózgu i mięśnia sercowego, czy ślepoty.


W Polsce przez wiele lat utrzymywano wysoki stan zaszczepienia przeciw odrze na poziomie 98-99 proc. Jednak wraz z nasilaniem się ruchów antyszczepionkowych z roku na rok maleje liczba osób przyjmujących szczepionkę. Jak wynika z danych NIZP-PZH, w 2019 r. stan zaszczepienia pierwszą dawką wynosił 92,6 proc., a drugą – 91,1 proc. Rok później było jeszcze gorzej – pierwszą dawkę otrzymało 91,9 proc. dzieci, a drugą – 85,7 proc. To niebezpieczna tendencja, bo jedynie podanie szczepionek co najmniej 95 proc. populacji pozwala utrzymać odporność zbiorową. A ta chroni osoby niezaszczepione i powstrzymuje rozprzestrzenianie się wirusa. W Polsce w tym roku już trzy osoby zachowały na odrę, wynika z komunikatu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH). Na odrę nie ma lekarstwa, a jedyną skuteczną metodą zapobiegania tej chorobie są szczepienia.


Problem z malejącą odpornością społeczeństwa przeciwko odrze dotyczy całej Europy. Na przykład w Wielkiej Brytanii zaszczepionych jest zaledwie 85,5 proc. ludzi. Jest to najniższy wynik od 10 lat.



Odra w Europie


Jeszcze kilkanaście lat temu wydawało się, że wirus odry będzie można wyeliminować i ludzie przestaną na nią chorować. Obecnie nic nie wskazuje, by to się udało. Z danych WHO wynika, że liczba chorych na odrę w Europie rośnie – w 2017 r. zanotowano prawie 25,5 tys. chorych, a rok później – już prawie 90 tys. Najwięcej w Ukrainie – ponad 53 tys. przypadków, w Serbii – ponad 5 tys., we Francji – prawie 3 tys., we Włoszech – ponad 2,5 tys. i w Rumunii – ponad tysiąc.


W 2019 r. było jeszcze gorzej. Według ukraińskiego resortu zdrowia zachorowało wtedy ponad 57 tys. osób, co stanowiło ponad połowę wszystkich przypadków stwierdzanych w Europie. W czasopiśmie „Zdrowie Publiczne i Zarządzanie” lekarz Walentyn Bachniwski, pracujący w Miejskim Szpitalu Specjalistycznym im. S. Żeromskiego w Krakowie i będący wówczas radnym Winnickiej Rady Rejonowej pisał, że „jednym z podstawowych problemów aktualnej sytuacji epidemiologicznej w odniesieniu do chorób zakaźnych jest poziom profilaktyki, czyli nieodpowiednio zdefiniowane potrzeby populacji w zakresie szczepień, również szczepień przeciwko odrze. Sytuację bardzo pogarsza wpływ szybko rozwijających się ruchów antyszczepionkowych”.


W efekcie działania tych ruchów w 2016 r. mniej niż połowa ukraińskich dzieci (46 proc. populacji) została zaszczepiona przeciwko odrze. W latach 2017-20 w Ukrainie na odrę zachorowało 115 tys. ludzi, zmarło 41 osób.



Antyszczepy na Bałkanach


Epidemia odry może wybuchnąć także na Bałkanach, gdzie również prężnie działają ruchy antyszczepionkowe. Odsetek osób zaszczepionych na odrę w Czarnogórze należy do najniższych na świecie, wynika z danych WHO. Niewiele lepiej jest, jeśli chodzi o szczepienia przeciwko COVID-19. W Czarnogórze w pełni zaszczepionych jest 45 proc. społeczeństwa, a dawkę przypominającą przyjęło 15 proc. mieszkańców. Z sondażu Ipsos opublikowanego w 2021 r. wynika, że prawie jedna trzecia mieszkańców kraju wierzy w teorię spiskową, według której lekarze i rząd starają się szczepić dzieci szczepionkami przeciw odrze wywołującymi autyzm, a ponad połowa populacji tego kraju jest przekonana, że ​​„globalne elity” stworzyły koronawirusa w celu zmniejszenia zaludnienia planety.


W pobliskiej Serbii jest niewiele lepiej. W 2017 r. kraj ten został dotknięty epidemią odry. Zachorowało tam wtedy 3,8 tys. osób, zmarło 12 chorych, w tym dwoje dzieci. Nie wpłynęło to jednak na zwiększenie zainteresowania szczepionkami. Szczepionkę przeciwko odrze przyjęło 78 proc. mieszkańców Serbii. Dla porównania przeciwko COVID-19 zaszczepionych jest tam 47 proc. społeczeństwa, a tylko 27 proc. przyjęło dawkę przypominającą.


Źle jest także w sąsiedniej Macedonii Północnej, gdzie zaszczepionych przeciwko odrze jest 63 proc. społeczeństwa. Szczepionkę przeciwko COVID-19 przyjęło 40 proc. mieszkańców, a po dawce przypominającej jest niespełna 7 proc.


Zdaniem Dragana Jankovica, urzędnika ds. szczepień w WHO, ryzyko epidemii odry na Bałkanach jest wysokie, a jej wybuch to „kwestia czasu”. Stamtąd wirus może szybko zacząć rozprzestrzeniać się po wszystkich kontynentach. W wielu rejonach świata wskaźniki szczepień wciąż spadają.


Nie zmieniły tego także apele WHO i informacje, że w 2019 r. odra zabiła ponad 207 tys. osób na świecie. Według danych WHO w latach 2019-2020 wskaźnik przyjęcia pierwszej dawki spadł z 86 do 84 proc. na świecie, a drugą dawkę otrzymało zaledwie 70 proc. osób.



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.

close