News

Andrzej Malinowski – kolejna ofiara Pegasusa w Polsce – Polityka



Czytaj też: Pegasus. Czym jest, jak działa i kto go używa



Andrzej Malinowski: Być może chodziło o to, aby mnie usunąć


Były prezes Pracodawców RP sam zwrócił się do kanadyjskiego laboratorium o zbadanie jego telefonu. – Zwrócono mi uwagę, że pewne sformułowania, które są używane w szeroko pojętym hejcie wobec mnie, mogły pochodzić z rozmów, które prowadziłem z kolegami. Ktoś mi powiedział: „Albo ja jestem podsłuchiwany, albo ty” – relacjonuje Onetowi Malinowski. I dodaje: – Być może chodziło o to, aby znaleźć sposób, by mnie usunąć. Ktoś być może liczył na to, że na czymś wpadnę, coś nieopatrznie zrobię. Problem dla tych, którzy mnie podsłuchiwali jest taki, że zostałem tak wychowany, iż w trakcie ważnych spotkań nie trzymam telefonu przy sobie. Zresztą wszyscy ministrowie obecnej władzy mają specjalne szafeczki, w których zamykają wszystkie telefony. Czyżby też się czegoś obawiali? Widocznie mają podstawy do obaw. To jest demokracja made in Poland.


Jak przypomina Onet, Andrzej Malinowski pełnił funkcje ministerialne jeszcze w PRL. Później, w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza pracował w Centralnym Urzędzie Planowania i Ministerstwie Gospodarki. W 2019 r. tygodnik „Do Rzeczy” opublikował artykuł Piotra Woyciechowskiego, według którego Andrzej Malinowski był tajnym współpracownikiem wywiadu wojskowego PRL o pseudonimie „Roman”. Malinowski wszystkiemu zaprzeczył.



Kolejne ofiary Pegasusa


Do tej pory specjaliści z Citizen Lab potwierdzili, że w Polsce przy pomocy Pegasusa szpiegowani byli m.in. mecenas Roman Giertych, senator KO Krzysztof Brejza (gdy był szefem sztabu wyborczego PO), szef Agrounii Michał Kołodziejczak, Tomasz Szwejgiert, współautor książki o obecnym szefie MSWiA Mariuszu Kamińskim i prokurator Ewa Wrzosek. W styczniu „Gazeta Wyborcza” informowała, że Centralne Biuro Antykorupcyjne systemu do inwigilacji Pegasus po raz pierwszy użyło wobec Bartłomieja Misiewicza i byłego posła PiS Mariusza Antoniego K., oskarżonych o działanie na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej i powoływanie się na wpływy.


Kanadyjscy badacze nie informują, kto dokładnie wykorzystywał w Polsce Pegasusa, ale mówią ogólnie o „agencjach rządowych”. Dowody wskazują na to, że Pegasus został w Polsce kupiony przez CBA za pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, zarządzanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości.



Pegasus szpiegował w ponad 50 krajach


W Senacie zaczęła działać podkomisja ds. zbadania przypadków nielegalnej inwigilacji przy pomocy systemu Pegasus. Również Parlament Europejski powołał komisję śledczą do zbadania wykorzystania Pegasusa i innych programów szpiegujących. Zasiadających w niej 38 europosłów (w tym pięciu Polaków) ma zbadać doniesienia o nielegalnym wykorzystywaniu izraelskiego oprogramowania szpiegującego na terenie UE.


Z najnowszych informacji wynika, że narzędzia elektronicznej inwigilacji były stosowane też wobec katalońskich członków Parlamentu Europejskiego, władz Katalonii, prawników, parlamentarzystów, członków organizacji obywatelskich, a także w niektórych przypadkach wobec ich rodzin. Ślady prowadzą do hiszpańskiego rządu.


Niedawno Citizen Lab poinformował też, że oprogramowanie Pegasus prawdopodobnie zostało użyte do zainfekowania sieci w biurze brytyjskiego premiera Borisa Johnsona na Downing Street. W tym przypadku ślady prowadzą na Bliski Wschód.


Przeprowadzone w zeszłym roku dochodzenie wykazało, że oprogramowanie szpiegowskie Pegasus, opracowane przez izraelską firmę NSO, było wykorzystywane do szpiegowania dziennikarzy, polityków i urzędników państwowych w ponad 50 krajach.


Czytaj też: CBA podszywało się pod firmy, by infekować telefony Pegasusem. Zidentyfikowano nowe ofiary



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.